back to blog

O uberyzacji ekonomii i internetowych platformach świadczących usługi transportowe

We współpracy z Fundacją Friedricha Eberta oraz Szkołą Główną Handlową w Warszawie zorganizowaliśmy jednodniowe seminarium pt. “Uberyzacja ekonomii i jej wpływ na gospodarkę i społeczeństwo”. Do udziału w dyskusji zaprosiliśmy wszystkie strony problemu, co zagwarantowało szczerą dyskusję na styku różnych poglądów: przedstawicieli korporacji taksówkarskich, związków zawodowych, a także ekspertów i ekspertek zajmujących się rynkiem pracy.

 

 

Miejsce: Szkoła Główna Handlowa, al. Niepodległości 162, 02-554 Warszawa
Termin: środa, 10 października 2018 r., 09:30 – 16:30

Program – PDF


Przyczynkiem do wydarzenia był raport stworzony przez Bartłomieja Kozka, Rafała Towalskiego i Grzegorza Piskalskiego, który opisywał zjawisko uberyzacji w Europie Środkowo-Wschodniej, a także analizował możliwe sposoby regulacji tego sektora i scenariusze na przyszłość. Wśród nich znalazła się między innymi koncepcja platformowego kooperatyzmu, która miałaby łączyć ideę spółdzielczości z pracą na cyfrowych platformach.


Program rozpoczął się wprowadzeniem w temat uberyzacji i wyjaśnieniem tego terminu. Uberyzacja oznacza oczywiście nie tylko rozwój Ubera, ale również rozpowszechnienie wszelkich platform, które łączą bezpośrednio zleceniodawcę i zleceniobiorcę. Ważną cechą tych platform jest także funkcjonujący w wielu z nich system e-reputacji. Uberyzacja najczęściej łączy się za to z prekarnymi warunkami pracy, a także przenoszeniem całego ryzyka na zleceniobiorcę, który, mimo że pracuje wyłącznie dla jednej platformy, funkcjonuje jako freelancer.

Uberyzacja najczęściej łączy się za to z prekarnymi warunkami pracy, a także przenoszeniem całego ryzyka na zleceniobiorcę, który, mimo że pracuje wyłącznie dla jednej platformy, funkcjonuje jako freelancer.


W Europie Środkowo-Wschodniej funkcjonują różne modele regulacji tego zjawiska. Z jednej strony kraje bałtyckie, jak Litwa czy Estonia, akceptują działalność Ubera, a nawet przyjmują rolę mediatora pomiędzy korporacją a taksówkarzami. Z drugiej strony na Węgrzech Uber jest zwalczany jako zaburzenie rynku i krok w kierunku znacznego pogorszenia sytuacji tradycyjnych taksówkarzy. Istnieją również takie kraje jak Polska, gdzie nie uregulowano jeszcze statusu Ubera na poziomie centralnym, a każdy przypadek zgłoszenia wykroczenia przez Inspektorat Ruchu Drogowego rozpatruje się indywidualnie.


W pierwszym panelu udział wzięli Marek Żółtowski, doradca zarządu MyTaxi, dr Aleksander Łaszek, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju, Bartosz Malinowski, twórca portalu WeTheCrowd, a także dr Alex Kartsel, country-manager platformy Taxify. Wskazywano, że świat dynamicznie się zmienia i potrzeba nowego podejścia w patrzeniu na platformy oraz mądrych regulacji, także w systemie emerytalnym i podatkowym. Z drugiej strony pojawiły się głosy, iż kluczem do prawidłowego działania tego sektora jest zminimalizowanie roli pośrednika, jakim jest Uber, na przykład za pomocą technologii blockchain. Uberyzacja czy gig economy mogą brzmieć atrakcyjnie, ale często kryją się za nimi bardzo złe warunki pracy. Największym zagrożeniem dla funkcjonowania cyfrowych platform jest brak regulacji – ta teza pojawiała się kilkukrotnie.

 

 

Głos zabrali także taksówkarze związani ze związkami zawodowymi – Tadeusz Kucharski, Sławomir Czajka i Rafał Jurek, a także były kierowca Ubera – Piotr Bator. Kierowca Ubera wskazywał, że nie czuł się jak pracownik Ubera, ale jako niezależny zleceniobiorca, który samodzielnie decydował o tym, kiedy jeździć. Taksówkarze podkreślali, że pracują dziś dużo dłużej niż wcześniej, a jedną z przyczyn jest wzrost liczby para-taksówek w mieście, których kierowcy nie mają licencji taksówkarskiej, jak właśnie kierowcy Ubera. Dlatego zależy im na równej konkurencji dla wszystkich, co uniemożliwiają obniżone stawki Ubera i brak konieczności ponoszenia wielu kosztów przez kierowców związanych z platformą (na przykład związanych z uzyskaniem licencji taksówkarskiej).

Taksówkarze podkreślali, że pracują dziś dużo dłużej niż wcześniej, a jedną z przyczyn jest wzrost liczby para-taksówek w mieście, których kierowcy nie mają licencji taksówkarskiej, jak właśnie kierowcy Ubera. Dlatego zależy im na równej konkurencji dla wszystkich


W trzecim panelu uczestniczyli dr Agnieszka Piasna z European Trade Union Institute, dr Johannes Warter z Wissensnetzwerk Recht, Wirtschaft und Arbeitswelt na Uniwersytecie Salzburskim, a także Karolis Žemaitis z Go Vilnius, miejskiej spółki zajmującej się rozwojem innowacji w Wilnie. Moderatorem był dr Marcin Serafin z IFIS PAN i Max Planck Partner Group. Paneliści wskazywali, że być może należy rozszerzyć definicję pracy tak, by obejmowała także pracę na platformach. Wówczas istniejące regulacje, zawarte na przykład w Kodeksie Pracy, będą mogły być stosowane również w stosunku do platform cyfrowych. Podkreślano również, iż platformy różnią się między sobą – na przykład w różnym stopniu kontrolują zleceniobiorców. Przede wszystkim warunki pracy na platformach powinny być sprawiedliwe oraz biorące pod uwagę postęp w rozwoju prawa pracy, poczyniony w ostatnim stuleciu. Przykład litewski pokazał, jak szybko Uber może rozwinąć się w mieście, które zapewnia mu dobre warunki, jednocześnie współpracując i wypracowując zasady działalności korporacji na drodze dialogu. Wilno jest również zaangażowane w rozwijanie innowacyjnych rozwiązań związanych z transportem.

Aplikacja Trafi, stworzona przez miejską spółkę, stanowi zintegrowany system obejmujący wszystkie rodzaje transportu miejskiego, między innymi autobusy, trolejbusy, taksówki i para-taksówki typu Uber, car-sharing oraz wypożyczanie rowerów.

Aplikacja Trafi, stworzona przez miejską spółkę, stanowi zintegrowany system obejmujący wszystkie rodzaje transportu miejskiego, między innymi autobusy, trolejbusy, taksówki i para-taksówki typu Uber, car-sharing oraz wypożyczanie rowerów. Kluczem do rozwiązania problemu Ubera w Wilnie okazał się właśnie dialog oraz ustanowienie jasnych zasad związanych z gromadzeniem i przetwarzaniem danych.


Czas pokaże, jakie rozwiązania zostaną ostatecznie przyjęte na poziomie poszczególnych krajów, a także na poziomie europejskim. Ten proces nie dzieje się jednak obok nas – mają na niego wpływ demokratyczne społeczeństwa na drodze dialogu i dyskusji, których częścią było zorganizowane seminarium.