Pełna relacja z konferencji #FutureInsights poświęconej FinTech

11 maja w Ministerstwie Rozwoju odbyła się konferencja #FutureInsights o branży fintech organizowana przez Fundację Instrat we współpracy ze Szkołą Główną Handlową, Ministerstwem Cyfryzacji oraz Ministerstwem Rozwoju. Szybki wzrost rynku płatności mobilnych to zasługa polskich firm wypracowujących rewolucyjne rozwiązania we współpracy, ale i konkurencji z bankami. O rozwiązaniach regulacyjnych, programach sektorowych i konkurencji na polu międzynarodowym rozmawiali m.in. minister cyfryzacji Anna Streżyńska, wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz oraz Tomasz Piwowarski z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF).

– Pod egidą UKNF pracuje zespół roboczy ds. branży fintech, który analizuje i identyfikuje przepisy blokujące rozwój tego sektora – katalog przeszkód powstanie do końca czerwca i ma być wstępem do prac nad piaskownicą regulacyjną (regulatory sandbox) – powiedziała otwierając konferencję wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Wspólnie nad katalogiem barier prawnych pracują banki komercyjne, firmy fintechowe, oraz przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Finansów.

– Przez 22 lata w sektorze mam już pewne doświadczenie kombatanckie w sektorze, ale na podobnych spotkaniach widzę całą masę nowych młodych twarzy i to napawa mnie dużą radością – cieszyła się z szerokiego spektrum gości minister cyfryzacji Anna Streżyńska. Pani minister mówiła też o zasadniczej różnicy pojęciowej w obszarze bliskim jej resortowi. Informatyzacją zajmujemy się już w Polsce długo, w szczególności w świecie administracji państwowej – to są proste czynności, [sprowadzające się do] wyposażenia jej w narzędzia informatyczne. Ale nie o to chodzi – trzeba przekształcać rzeczywistość, żeby ona była przyjazna i bezpieczna, ale też i komfortowa dla użytkowników – definiowała proces cyfryzacji minister Streżyńska.

Społeczna funkcja rewolucji digitalizacyjnej

Finansowa inkluzja [obywateli] powoduje „odpapierowanie” i „odmonetyzowanie” gospodarki – powoduje, że coraz więcej osób decyduje się na nowoczesne zarządzania własnym portfelem – mówiła minister Streżyńska. Mówiąc o fintechu, cyfrowych technologiach finansowych, często zapominamy o aspektach społecznych i patrzymy na nie od strony przedsiębiorczości, innowacji, [jako] koła zamachowego, które rozrusza naszą gospodarkę – podkreślając jednocześnie przodującą przodującą rolę polskich firm wypracowujących nowoczesnej technologie finansowe. Nie chcemy być społeczeństwem dwóch prędkości, chcemy, aby Ci którzy jeszcze nie zaliczyli etapu inkluzji internetowej zrobili te następne kroki i korzystali w coraz większym stopniu z cyfrowych usług – mówiła minister sugerując społeczną funkcję rewolucji cyfrowej w administracji publicznej i sektorze finansowym.

W obliczu konkurencji

Oczywiście nie zapominamy o stymulacji rynków finansowych i o tym, że technologie cyfrowe w świecie finansowym powodują, że dotychczasowi monopoliści, królowie życia (…) muszą dostosować się do nowych wymagań i zaoferować to, czego potrzebuje klient (…) biznesowy i indywidualny – zwracała uwagę na konkurencję globalnych graczy z wieloletnią przewagą.

Fintech wg minister Streżyńskiej daje szanse na nowe źródła przychodów i w tym kontekście uruchamianie piaskownic [regulacyjnych] ma stworzyć platformę, gdzie będzie można ćwiczyć cyfrowe technologie finansowe. Skutkiem ma być wzrost zaufania do nowych rozwiązań z tej dziedziny.

Cyberbezpieczeństwo a big data

Konieczna też jest racjonalna gospodarka danymi, które powstają przy okazji obrotu i agregowania danych transakcyjnych. Bezpieczeństwo informacji, które nie funkcjonuje praktycznie jeszcze nigdzie w świecie administracji stanowi kontrast do sektora biznesowego. Informację wg minister Streżyńskiej traktuje się nadal nieostrożnie, bo nie widzi się potencjału, który jest w big data w informacji gromadzonej w różnych systemach i rejestrach państwowych. Współpracują one w ramach tej synergii i generują dane, które decydują o naszych przewagach konkurencyjnych na świecie, ale i bezpieczeństwie naszego kraju – podsumowywała minister cyfryzacji.

– Nowoczesna ekonomia podpowiada nam, że kraje powinny wybierać sektory szczególnego potencjału i metodami finansowymi i niefinansowymi powinny wspierać powstawanie ekosystemów innowacji. Takim jest właśnie obszar fintechu – mówił Jan Zygmuntowski, prezes Fundacji Instrat organizującej konferencję. To co obserwowaliśmy przez ostatnie dekady, to był proces nasycania gospodarki technologiami, ale ta masa krytyczna jeszcze się nie zebrała. Fintech zredefiniuje nam świat banków i bankowości, bo przeniesie nam akcent na technologie płatności – to wpisuje się w dyskusję po kryzysie na temat społecznej roli instytucji finansowych – prognozował prezes Zygmuntowski. Również on zwrócił uwagę na inkluzyjny charakter takich inicjatyw i włączenie szerszych warstw społeczeństwa w konsultacje społeczne dot. użycia danych konsumenckich przy płatnościach.

Krajobraz europejski oraz impuls rozwojowy

– Banki w Polsce są jednymi z najbardziej innowacyjnych w Europie i tym możemy się chwalić – mówił dr Paweł Widawski z fundacji Fintech Poland. Wskazywał też na szerszą definicję całej branży, wykraczającej poza same instytucje bankowe, a obejmującą głównie start-upy działające lub konkurujące z bankami. Podkreślał rolę podziału dokonanego przez Komisję Europejską na disruptive oraz non-disruptive fintech – pierwszy to przede wszystkim niebankowe start-upy, które towrzą nowe modele biznesowe i nowe rynki, ten drugi zaś dąży zwiększenia efektywności instytucji finansowych, czy obniżenia kosztów. – W Polsce możemy odnaleźć sto podmiotów, które możemy określić mianem fintechów – przytaczał analizę prowadzonej przez siebie fundacji. – Sektor innowacji finansowej nie powstanie samoistnie – ostrzegał dr Widawski – on musi być uwarunkowany odpowiednimi działaniami, w szczególności państwa. Docenił również intensywność i postęp prac w tym obszarze i dostrzegł zasługę Ministerstwa Cyfryzacji.

Aktualnie realizowany jest projekt stworzenia bankowego interfejsu do danych, które są w bankach – Polish API powstaje w związku z dyrektywą PSD 2 (Payment Services Directive) – mówił dr Widawski. Wskazał, że jak na razie skromna pozycja Polski na światowej mapie fintechu ma szansę ulec szybkiej poprawie dzięki grupie roboczej prowadzonej przy UKNF. Ta zidentyfikowała do tej pory nieco ponad 100 barier.

Nad czym pracuje zespół przy KNF?

Zgromadzeni później przy wspólnym stole paneliści wymieniali się doświadczeniami z branży oraz próbowali identyfikować głównie prawno-licencyjne bariery rozwojowe, które w ramach piaskownicy regulacyjnej mogłyby zostać zbadane i przetestowane pod kątem zawieszenia lub modyfikacji. Większość z w/w 100 barier ma charakter regulacyjny, ale nierzadko stanowią one praktyki różnych organów, choć i ogólny brak pewności prawnej czy długość postępowań licencyjnych. Sam przedstawiciel UKNF, Tomasz Piwowarski wspominał o efektywnym i otwartym dialogu z nadzorcą jako wyzwaniu oraz przyznał, że rynek zarzuca organowi tzw. gold-plating czyli proces śrubowania czy rozszerzania norm krajowych przy ich transpozycji z przepisów europejskich. Zaznaczył, że w ramach wspólnych prac dyskutuje się nad wyjściem z analogowych nadal sposobów korespondencji czy wymiany dokumentów i wniosków oraz kwestią outsourcingu w podmiotach komercyjnych z branży fintech. Nadal nie jest rozstrzygnięte, czy nowa platforma przyjmie kształt piaskownicy regulacyjnej czy tzw. innovation hubu. W planach jest też powstanie strony internetowej zawierającej wszelkie informacje dot. regulacyjnych aspektów fintechu w Polsce, w tym opcji Q&A z publiczną bazą interpretacji. Nie wyklucza się również angielskiej wersji serwisu, co miałoby umożliwić wejście na polski rynek zagranicznym graczom.

Postęp, ale z poszanowniem zasad

– To co się dzieje teraz w KNF to przełom, rewolucja – kwitował dr Widawski – jeszcze sześć miesięcy temu takie podejście było nie do zaakceptowania. Jeden z najbardziej konserwatywnych europejskich regulatorów staje się wg Pawła Widawskiego coraz bardziej progresywny – to zjawisko jest jego zdaniem godne nazwania przewrotem kopernikańskim i to jest powodem do dumy. Na krytyczną rolę bezpieczeństwa danych zwracał jednak uwagę Piwowarski i ostrzegał przed „małpim pędem” pozyskiwania start-upów z Wielkiej Brytanii i wskazał, że KNF-owi zależy przede wszystkim na transparentności przy jednoczesnej stymulacji rynku. – Bezpieczny fintech może być specjalizacją Polski – kwitował dr Widawski.

– Bierzemy na siebie rolę inicjatora działań – mówiła Marianna Sidoroff z Ministerstwa Rozwoju, które jest jednym z inicjatorów powstałej grupy. O wdrożeniu dyrektywy PSD 2 mówił Paweł Bułgaryn z Ministerstwa Finansów – zaproponowaliśmy bardzo mocne wykorzystanie opcji narodowych, które dają pewną możliwość rozwiązań (…) bardziej przyjaznych dla rynku. m.in. wspomniał tzw. małą licencję płatniczą dla podmiotów, które w tzw. uproszczonym postępowaniu licencyjnym przez KNF nie będą musiały spełniać pełnych wymogów dot. limitów obrotu oraz działalności w ramach kraju bez tzw. paszportu europejskiego.

Infrastruktura płatnicza zaliczyła radykalny skok w dal

– W ciągu ostatnich kilku lat potroiliśmy ilość terminali płatniczych w Polsce, mamy ich ponad 500 tys. – chwalił postęp w Polsce Dyrektor ds. Innowacji w Banku Millenium, Tomasz Misiak. Zwracał uwagę, że pod względem nasycenia nadal wyprzedza nas kilka zachodnich krajów. Z danych NBP wynika, że zaledwie 20 proc. płatności realizowanych jest za pomocą karty lub BLIKa, co jest wg Tomasza Misiaka skutkiem wysokich kosztów terminali płatniczych, w szczególności w sektorze MŚP. Odwrotny stosunek jest w zasięgu możliwości, ale wymaga jego zdaniem zarówno elastyczności po stronie konsumentów, ale i regulacji.

Przykładem akceleratora dla firm fintechowych jest prowadzony przez PKO BP program Let’s Fintech. Jego celem jest udrażnianie ścieżki od początku idei biznesowej, przez jej komercjalizację do zdobycia skali działalności. Obecny w debacie Grzegorz Pawlicki z PKO BP opowiadał w tym kontekście o ciekawej relacji duży bank – mały start-up i rozpoczętej współpracy z sześcioma firmami z tego programu. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie program ScaleUp.

Przedstawicielka Billonu, Katarzyna Sosin mówiła o tym, jak funkcjonuje piaskownica regulacyjna w Wielkiej Brytanii, gdzie działa jej firma. Tam regulator weryfikuje wpuszczane do sandboxu firmy, aby nie zmieniać na siłę przepisów dla firm, których istnienie na rynku się nie broni. Po okresie próbnym pisze się raport oraz trzeba udowodnić, że było to dla firmy przydatne, ale i udowodnić dlaczego dany uczestnik jest lepszy, bardziej konkurencyjny. – Mają fantastyczny poligon, na którym mogą rozwijać swoje umiejętności – skwitowała Sosin.

Konferencji towarzyszył także szereg pomniejszych spotkań networkingowych oraz 4 warsztaty interaktywne, prowadzone przez Obserwatorium.biz, PAIH, KIR oraz KIG.