fbpx
wróć do bloga
Co po węglu - Okładka

W latach 2021-2030 koszt wytwarzania energii wzrośnie o 61 proc., jeżeli Polska rzeczywiście będzie realizować scenariusz rządowej Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. (PEP2040). Alternatywny scenariusz opracowany przez Instrat może zbić koszty o 31-50 proc. w stosunku do PEP2040.

W grudniu 2020 r. państwa członkowskie UE zgodziły się na podniesienie unijnego celu redukcji emisji do 55 proc. do roku 2030 (względem 1990). Oznacza to również podniesienie unijnego celu OZE. Przed rozpoczęciem negocjacji “Fit for 55” Polska wydaje się ustawiać na kursie kolizyjnym, proponując w PEP2040 cel OZE niemal o połowę niższy niż oczekiwana średnia unijna.

Nowe modelowanie Fundacji Instrat pokazuje, że możemy uzyskać moc zainstalowaną elektrowni wiatrowych na lądzie na poziomie 44 GW, dla morskich farm wiatrowych jest to 31 GW, a dla instalacji fotowoltaicznych dachowych i gruntowych ok. 79 GW z uwzględnieniem surowych kryteriów dotyczących lokalizacji i tempa rozwoju nowych elektrowni. Opublikowany dziś raport dowodzi, że możliwe jest osiągnięcie ponad 70 proc. udziału OZE w produkcji energii elektrycznej w 2030 r., podczas gdy w PEP2040 deklaruje się nierealistyczną wartość 32 proc.

Zakładając realizację scenariusza rozwoju OZE zaproponowanego przez Instrat, Polska osiągnęłaby w elektroenergetyce redukcję emisji CO2 o 65 proc. w 2030 r. w stosunku do roku 2015. – Potencjał OZE nad Wisłą jest wystarczający, aby osiągnąć cele klimatyczne UE 2030 i prawie całkowicie zdekarbonizować miks elektroenergetyczny do 2040 r. Plany rządowe dotyczące rozwoju OZE zapisane w  PEP2040 zakładają raczej dalsze duszenie potencjału OZE zamiast jego uwalniania. Niestety, to właśnie widzimy – w postaci blokowania rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, destabilizacji prawa, nagłych zmian mechanizmów wsparcia. Krajowy cel OZE powinien być znacznie zwiększony, a krajowe prawo musi wspierać jego osiągnięcie – komentuje Paweł Czyżak, współautor analizy.

Proponowana przez Instrat struktura mocy pozwala na bilansowanie systemu elektroenergetycznego w rocznym szczycie zapotrzebowania przy całkowitym braku produkcji z wiatru i słońca, oraz niedostępności połączeń transgranicznych. Natomiast w scenariuszu PEP2040 jest to możliwe tylko przy terminowej realizacji programu energetyki jądrowej, który i tak jest już znacznie opóźniony. – Kolejne wyłączenia i awarie krajowych elektrowni pokazują, że stabilność dostaw prądu w Polsce może wkrótce nie być oczywistością. Aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju musimy postawić na technologie, które da się zbudować natychmiast – np. wiatraki, instalacje fotowoltaiczne, baterie  – wylicza Paweł Czyżak.

Zaprzeczanie roli OZE w produkcji energii elektrycznej budzi nie tylko wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa energetycznego, ale doprowadzi do zagrożenia konkurencyjności polskiej gospodarki i uzależnienia nas od importu energii. Co należy więc zrobić? Konieczne jest m.in. odblokowanie rozwoju elektrowni wiatrowych na lądzie, terminowa realizacji morskich farm wiatrowych, odroczenie zmiany systemu rozliczeń energetyki prosumenckiej, stworzenie systemu zachęt dla rozwoju magazynów energii, przyjęcie strategii wodorowej, zwiększenie nakładów finansowych na modernizację sieci, oraz, przede wszystkim, zadeklarowanie ambitnego celu OZE w następstwie ustaleń UE   – podsumowuje Adrianna Wrona.

Kontakt:

  • Patryk Berus, menadżer ds. komunikacji, patryk.berus@instrat.pl, +48 519 466 422
  • Paweł Czyżak,  kierownik programu Energia i Klimat, pawel.czyzak@instrat.pl, +48 512 371 327
  • Adrianna Wrona, analityczka ds. energii i klimatu, adrianna.wrona@instrat.pl, +48 690 160 945

Rekomendujemy cytowanie:

Czyżak, P., Sikorski, M., Wrona, A. (2021). Co po węglu? Potencjał OZE w Polsce. Instrat Policy Paper 06/2021.

Publikacje komplementarne:

Raport jest drugą z cyklu trzech publikacji o transformacji polskiego sektora elektroenergetycznego. Pozostałe publikacje to: