Polska prawie bezemisyjna

Kubiczek, P., Smoleń, M., Żelisko, W. (2023). Polska prawie bezemisyjna. Cztery scenariusze transformacji energetycznej do 2040 r. Instrat Policy Paper 06/2023.

Ze scenariusza wysokich ambicji przygotowanego przez Fundację Instrat wynika, że 84% to realistyczny i ekonomicznie uzasadniony cel udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w wypełnianiu krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną w 2040 r. Pozostałą część tego zapotrzebowania pokrywają energia jądrowa i gaz ziemny. Realizacja takiego scenariusza oznaczałaby 6 miliardów złotych oszczędności rocznie na kosztach operacyjnych i inwestycyjnych.

Prezentacja wyników raportu z wydarzenia 12.12.2023 r. [SLAJDY W JĘZ. POLSKIM]

Prezentacja wyników raportu z wydarzenia 12.12.2023 r. [SLAJDY W JĘZ. ANGIELSKIM]

Plany gonią rzeczywistość

Ustępujący rząd Mateusza Morawieckiego nie był w stanie zaktualizować Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. (PEP2040) – naczelnej strategii transformacji sektora energetycznego w Polsce. Problem ten zostawiono do realizacji w nowej kadencji parlamentu. Dotychczasowa opozycja deklaruje przyspieszenie zielonej transformacji.

“Niestety w ostatnich latach oficjalne plany rządowe zostawały w tyle za rzeczywistością. Założenia wciąż obowiązujących strategii nie uwzględniają potencjału rozwoju zielonych technologii i ostatnich zmian w unijnej polityce energetycznej. Teraz mamy wyjątkową szansę, aby wreszcie przyjąć realistyczny i najkorzystniejszy dla Polek i Polaków plan na najbliższe dekady” – ocenia kierownik programu badawczego Energia i Klimat w Fundacji Instrat Michał Smoleń.

Przyszłość pod znakiem źródeł czystej energii

Zespół Instratu w nowym raporcie zaprezentował wyniki analiz prowadzonych przy użyciu narzędzia PyPSA-PL. Pozwala ono na identyfikację i symulację optymalnych kosztowo ścieżek rozwoju polskiego systemu energetycznego. “Nasze modelowanie to nie przewidywanie przyszłości. My pokazujemy scenariusze, jakimi Polska może podążyć do 2040 roku. Dla każdego scenariusza wskazujemy na miks technologii, który go umożliwia i ile będzie on nas kosztował.” – tłumaczy główny autor raportu Patryk Kubiczek.

Badania zaowocowały dwoma scenariuszami ambitnego rozwoju czystych źródeł energii – jeden uwzględnia rozwój energetyki jądrowej, zgodnie z planami ustępującego rządu i deklaracjami dotychczasowej opozycji, a drugi pokazuje konsekwencje zaniechania programu jądrowego i opiera się głównie na OZE. Scenariusz zakładający budowę elektrowni jądrowych pokazuje, że nawet w przypadku udziału atomu w miksie, 84% to realistyczny i ekonomicznie uzasadniony cel udziału odnawialnych źródeł energii w wypełnianiu krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną w 2040 r. Atom pokryłby 14%, a resztę gaz ziemny. 

Główny autor raportu Patryk Kubiczek tłumaczy, w jaki sposób nasz system elektroenergetyczny będzie radził sobie ze zmiennością produkcji, wynikającą z rosnącej roli wiatru i słońca: “Za rozwojem OZE podąża wzrost możliwości magazynowania oraz wzrost elastyczności popytu w związku z elektryfikacją sektorów. To pozwoli na uniknięcie absurdalnych strat na poziomie 40% energii z wiatru i słońca, przed czym ostrzegaliśmy w tym roku. Dziś pokazujemy, że system oparty na zależnych od pogody OZE, zabezpieczony rzadko używanymi mocami konwencjonalnymi może sprawnie funkcjonować”.

Jaka rola atomu?

Energetyka jądrowa może wesprzeć transformację, ale nie będzie jej filarem. Eksperci Instratu przygotowali ambitne scenariusze dekarbonizacji z udziałem atomu oraz bez niego. Włączenie do systemu elektrowni jądrowych w drugiej połowie lat 30. przynosi dodatkowe korzyści, ale nawet w 2040 r. odpowiadają one za ok. 14% produkcji. Scenariusz bez udziału energetyki jądrowej cechuje się tylko nieco większym poziomem mocy zainstalowanej OZE niż scenariusz ambitny z energetyką jądrową. Oznacza to, że głównym motorem dekarbonizacji w obu scenariuszach są inwestycje w źródła odnawialne – szybsze w realizacji i o krótszym okresie zwrotu. “Nie można wstrzymywać inwestycji w OZE w nadziei na szybki rozwój energetyki jądrowej. Nasze analizy pokazują, że obie te technologie mogą ze sobą dobrze współpracować.” – ocenia Patryk Kubiczek. 

Węgiel przegrywa również z gazem ziemnym 

Udział źródeł emisyjnych na paliwa kopalne szybko maleje w każdym z analizowanych scenariuszy na skutek rozwoju czystych alternatyw: wiatru i słońca, a także bioenergii oraz ewentualnie elektrowni jądrowych. Jednak ekonomiczną konkurencją dla elektrowni węglowych są także bloki spalające gaz ziemny, które z upływem czasu uruchamiane są w coraz mniejszym zakresie. Natomiast ostatnie elektrownie węglowe będą funkcjonowały w systemie jako zimowe moce rezerwowe, uruchamiane w najtrudniejszych momentach do zasilenia m.in. coraz liczniejszych pomp ciepła. “Nawet wolniejszy rozwój czystej energii, zgodnie z pesymistycznym scenariuszem Opóźnionej Transformacji, nie przedłuża ekonomicznej żywotności energetyki węglowej – lukę OZE w tym scenariuszu bardziej opłaca się pokryć dodatkowymi mocami gazowymi, tak że utrzymanie bloków węglowych nawet w charakterze rezerwy staje się nieopłacalne.” – podsumowuje Michał Smoleń.

Newsletter

Dane i analizy, które kształtują rzeczywistość.

Raz w miesiącu w twojej skrzynce mailowej.

Administratorem Twoich danych jest Fundacja Instrat. Dowiedz się więcej o ochronie Twoich danych.

Skip to content